To potoczne określenie na ubytki włosów w okolicy czołowo-skroniowej. Linia włosów u osób z zakolami przypomina literę M.
Cofająca się linia włosów i wyraźne przerzedzenie fryzury w okolicy czołowo-skroniowej – to właśnie tak zwane zakola, które bardzo często bywają jednym z pierwszych objawów łysienia androgenowego. Problem ten bywa kojarzony głównie z mężczyznami, ale może dotyczyć również kobiet. Zakola bardzo często bywają przyczyną kompleksów i stresu. Jak je rozpoznać? Co jest ich przyczyną i jakie są najskuteczniejsze metody leczenia? Na te oraz inne pytania odpowiemy w poniższym artykule.
Mianem zakoli określamy zwykle cofającą się linię włosów w okolicy skroni oraz czoła oraz widoczne przerzedzenie fryzury na tym obszarze. U większości osób proces ten przebiega dość symetrycznie po obu stronach głowy.
Jeśli chcemy monitorować linię włosów, stańmy prosto przed lustrem. Połóżmy cztery palce poziomo nad brwią i sprawdźmy odległość między nimi a linią włosów (osoby posiadające grzywkę, powinny ją wcześniej zaczesać). Warto wykonać zdjęcie podczas testu, by w przyszłości mieć możliwość porównania bieżącej odległości z poprzednim pomiarem.
Taki domowy test może pomóc w obserwacji zmian, ale nie zastępuje oceny specjalisty. Sama wysoka linia włosów nie zawsze oznacza zakola — większe znaczenie ma to, czy linia włosów wyraźnie cofa się z czasem, czy pojawia się przerzedzenie w okolicy skroni i czy włosy w tym obszarze stają się cieńsze. Naturalnie wysoka linia włosów zwykle od lat wygląda podobnie, nie tworzy pogłębiających się ubytków po bokach i nie towarzyszy jej zmiana kształtu linii na bardziej przypominającą literę „M”. Jeśli więc czoło od zawsze było wyższe, ale jego granica pozostaje stabilna, nie musi to oznaczać rozwijających się zakoli.
Na powstawanie zakoli najczęściej wpływ wywiera kilka czynników – od genetyki i wpływu hormonów aż po codzienne przyzwyczajenia oraz stres. Za główną przyczynę problemu uważa się jednak łysienie androgenowe (androgenetic alopecia).
To najczęstsza przyczyna utraty włosów, która wynika z genetycznie uwarunkowanej nadwrażliwości mieszków włosowych na męskie hormony płciowe – stąd też problem dotyczy głównie mężczyzn. U kobiet także obecne są męskie hormony, ale zazwyczaj w niższym stężeniu, dlatego u kobiet łysienie androgenowe jest rzadsze.
Przebieg problemu:
Efektem tych zmian jest stopniowe osłabianie włosów, które odrastają coraz cieńsze i delikatniejsze, a ostatecznie – przestają odrastać. Właśnie w ten sposób dochodzi do przerzedzenia w okolicy czołowo-skroniowej oraz do cofania linii włosów.
Łysienie androgenowe to powszechna przypadłość, która dotyczy około 50% mężczyzn poniżej 50. roku życia i nawet 80% mężczyzn po pięćdziesiątce*. U kobiet występuje zdecydowanie rzadziej.
Pojawianie się zakoli nie zawsze wynika z łysienia androgenowego – lub też nie zawsze jest to jedyna przyczyna problemu. Do pozostałych należą:
Niekiedy można pomylić zakola z łysieniem trakcyjnym (powodowanym mechanicznie – na przykład często noszonym nakryciem głowy lub konkretnym rodzajem fryzury). Aby rozwiać swoje wątpliwości, warto odwiedzić trychologa.

Istnieją różne metody, które można wykorzystać w trosce o zdrowe i gęste włosy. Wybór najkorzystniejszej z nich zależy jednak od stanu wyjściowego, czyli od tego, w jakiej kondycji są włosy i mieszki włosowe, a także od celu. Niektórzy chcą jedynie powstrzymać tworzące się zakola, inni marzą o przywróceniu wcześniejszej linii włosów.
W praktyce leczenie zakoli może mieć dwa cele:
Na konsultację z dermatologiem lub trychologiem najlepiej umówić się od razu, gdy tylko zaobserwujemy pierwsze objawy zakoli – specjalista obejrzy skórę głowy w powiększeniu, a w razie potrzeby zleci również badania dodatkowe i zaproponuje indywidualny plan leczenia.
Złotym standardem leczenia zakoli spowodowanych łysieniem androgenowym jest farmakoterapia – leki hamują problem, a nawet mogą przyczynić się do częściowego odbudowania gęstości włosów. Najczęściej wykorzystywane substancje u mężczyzn to:
Leczenie zakoli u kobiet jest nieco trudniejsze, ponieważ stosowane leki mogą powodować również wzrost niechcianego owłosienia w innych obszarach ciała lub twarzy. Z tego powodu u pań dotkniętych tym problemem czasami stosowany jest spironolakton (lek na nadciśnienie, który jednak blokuje receptory androgenowe i obniża produkcję męskich hormonów płciowych), środki hormalne, a także alfatradiol (miejscowo w formie wcierki).
To zabieg, który pomaga odzyskać wcześniejszą linię włosów i ponownie zagęścić przerzedzone obszary. Jedną z najnowocześniejszych metod wykonywania przeszczepu włosów na zakola jest przeszczep FUE – w jego ramach pobierane są pojedyncze mieszki włosowe (tak zwane grafty). Dzięki takiej metodzie na obszarze pobierania włosów nie powstają duże i widoczne blizny.
Co ważne, w przypadku przeszczepu włosów u pacjentów z łysieniem androgenowym, są one pobierane z obszarów, na których mieszki włosowe są niewrażliwe na DHT – najczęściej z tyłu lub z boku głowy. Mieszki włosowe z tych okolic nie posiadają lub mają bardzo niewiele receptorów androgenowych i inną specyfikę genetyczną niż te z okolicy czołowej – stąd też są odporne na najczęstszą przyczynę zakoli (zamianę testosteronu w DHT).
Jest to zabieg iniekcyjny, który polega na podawaniu w głąb skóry wybranych substancji aktywnych – wzmacniających mieszki włosowe. Mezoterapia skóry głowy jest naskuteczniejsza, gdy jest stosowana profilaktycznie albo po zaobserwowaniu pierwszych objawów, ponieważ może wzmocnić mieszki włosowe, zapobiegać ich miniaturyzacji oraz zdecydowanie opóźnić moment wypadania włosów.
Mezoterapia oddziałuje na skórę głowy na kilka sposobów:
Oczywiście nie jest to zabieg, który wystarczy przeprowadzić raz – zazwyczaj konieczna jest seria w konkretnych odstępach czasu. Program działania układany jest indywidualnie dla każdego pacjenta.
Kolejną bezinwazyjną metodą niwelowania zakoli jest laseroterapia. Światło lasera wnika do mieszków włosowych, powodując efekt fotobiomodulacji. Dostarczona energia pobudza procesy metaboliczne w cebulkach włosowych, a to przyspiesza ich podziały i sprzyja zagęszczaniu włosów. Laseroterapia poprawia również ukrwienie skóry głowy, a nawet może cofnąć przejście niektórych włosów z fazy wzrostu w fazę spoczynku.
Choć metody domowe nie są tak skuteczne, by wyeliminować zakola, to jednak mogą być cennym wsparciem profesjonalnych zabiegów i kuracji – warto jednak omówić ich stosowanie z trychologiem, aby działania te nie przyniosły skutków odwrotnych niż zamierzone.
Do metod domowych, które wspierają kondycję włosów i mieszków włosowych, należą:
Poza powyższymi działaniami warto również ograniczyć niekorzystne działania i przyzwyczajenia:
Wokół powstawania i leczenia zakoli narosło wiele teorii. Oto zestawienie najczęstszych faktów i mitów dotyczących zakoli:
MIT – zakola mogą pojawić się również u kobiet, a także u młodych mężczyzn, ponieważ u ich podłoża mogą leżeć czynniki hormonalne, a także genetycznie uwarunkowana nadwrażliwość mieszków włosowych na hormon DHT.
MIT – to zależy od przyczyny problemu, ale i od momentu, w którym zgłosimy się do specjalisty. Ogromne znaczenie ma też dobrze dobrana kuracja, uwzględniająca różne metody oddziaływania na mieszki włosowe: od diety i domowych sposobów aż po profesjonalne zabiegi i farmakoterapię. W zaawansowanych przypadkach największą korzyść może przynieść przeszczep włosów.
FAKT – przewlekły stres podnosi poziom kortyzolu w organizmie, a ten bardzo często nasila problem wypadania włosów, powodując ich zbyt wczesne przechodzenie w fazę spoczynku. U osób z łysieniem androgenowym, które jest najczęstszym powodem zakoli, stres wzmaga wypadanie włosów, co samo w sobie jest przyczyną stresu.
FAKT – większość leków stosowanych na zakola (przede wszystkim minoksydyl i finasteryd) działa wówczas, gdy jest stosowana, ponieważ mieszki włosowe pozostają nadwrażliwe na DHT. Gdy zakończymy kurację, DHT zaczyna znów oddziaływać na mieszki włosowe, powodując przyspieszone wypadanie włosów.
To potoczne określenie na ubytki włosów w okolicy czołowo-skroniowej. Linia włosów u osób z zakolami przypomina literę M.
Zazwyczaj pierwszymi objawami jest delikatne przesuwanie linii włosów oraz przerzedzenie ich w okolicy czołowo-skroniowej. Włosy mogą być w tym miejscu cieńsze i słabsze niż na innych obszarach głowy.
Najczęstszą przyczyną jest łysienie androgenowe – genetycznie uwarunkowana nadwrażliwość mieszków włosowych na DHT (testosteron zmieniony w dihydrotestostero pod wpływem enzymu obecnego w mieszkach włosowych).
Nie, zakola nie zawsze są objawem łysienia androgenowego. U części osób to po prostu naturalnie wyższa linia włosów, która od lat pozostaje stabilna. Niepokój powinno budzić przede wszystkim to, że linia włosów wyraźnie się cofa, włosy w okolicy skroni stają się cieńsze lub zmienia się ich gęstość.
Nie warto oceniać problemu wyłącznie po jednorazowym spojrzeniu w lustro, bo ważniejszy jest trend w czasie. Nie należy też wprowadzać na własną rękę wielu preparatów jednocześnie, bo utrudnia to ocenę, co rzeczywiście działa, a co może podrażniać skórę głowy. Jeśli pojawiają się objawy zapalne lub nagłe nasilone wypadanie włosów, lepiej nie zwlekać z diagnostyką.
Przy zakolach związanych z łysieniem androgenowym zwykle najbardziej zmienia się okolica skroni i linia włosów, a proces postępuje stopniowo. Przy wypadaniu po stresie lub niedoborach częściej dochodzi do bardziej rozlanego przerzedzenia włosów, nie tylko w jednym obszarze. Ostateczne rozróżnienie najlepiej zostawić specjalistycznej ocenie i badaniu skóry głowy.