Rynek medycyny estetycznej kusi szybkimi efektami i agresywnymi protokołami. Dr Paweł Dybciak z kliniki Hospittal w rozmowie z GQ Poland mówi wprost: nie ma dróg na skróty.
„Skóra niezależnie od typu potrzebuje wody. Dopiero dobrze nawodniona tkanka reaguje prawidłowo na kolejne etapy terapii" – tłumaczy dr Dybciak w wiosennym materiale GQ.
To zdanie warto zapamiętać przed każdą wizytą w gabinecie medycyny estetycznej.
Po kilku miesiącach ogrzewania, suchego powietrza i amplitud temperatur bariera hydrolipidowa jest osłabiona, a skóra poszarzała i odwodniona. W takim stanie nawet najlepiej dobrana procedura laserowa czy stymulator nie zadziała tak, jak powinna – bo trafia na tkankę, która nie jest gotowa odpowiedzieć.
Doktor wskazuje mezoterapię jako jedno z rozwiązań, które poprawiają jakość skóry, a nie tylko jej powierzchowny wygląd. To zabieg, który dostarcza wodę i składniki odżywcze tam, gdzie krem ich nie doniesie – i przygotowuje grunt pod kolejne etapy: laserowe zamykanie naczynek, redukcję przebarwień, stymulatory tkankowe. Kolejność ma znaczenie.
Zapraszamy do lektury całego materiału w GQ Poland.
Po konsultację dotyczącą wiosennego planu zabiegowego umów się na konsultację.